Gdybym mówiła językami ludzi i aniołów…

Nie jestem wierząca, ale ten fragment jest dla mnie jedynym (i tak znanym), którym się kieruję w życiu:

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.”

(fragment 1 Listu do Koryntian św. Pawła z Tarsu)

Mój organizm już odpuścił… Ale nie tylko mój!

Po prostu nie chce mu się już utrzymywać zdrowia. Odporność chyba się na mnie obraziła… Jestem faszerowana lekami witaminami, ale odporność wcale mi nie pomaga. Choruje od razu gdy poczuje choć odrobinkę chłodu, ale naprawdę, choćby troszeczkę! Nie lubię się użalać nad sobą bo to wcale nie  pomaga, ale jednak trochę to denerwujące :D Jak po tytule można się domyślić, nie tylko ja miałam. Media trąbiły o śmierci aktorki- Anny Przybylskiej. Pamiętałam ją jedynie z serialu „Daleko od noszy” (chyba tak się to nazywało :P ). Lubiłam jej głos, ale nie jęczałam jak oszalała psychofanka, że zmarła. Fakt, była młoda, ale cóż, nic z tym nie można było zrobić :/ Najbardziej denerwujące są osoby, które przypominają sobie o kimś dopiero gdy zaczyna umierać. Fanpage Anny dostał takiego kopa po jej śmierci, że każdy by pozazdrościł takiej sławy podczas życia. Niestety, trzeba umrzeć, aby ktoś sobie o tobie przypomniał. No może przesadzam, ale tak to na pierwszy rzut oka wygląda. A aktor z filmu „Szybcy i wściekli”. A kto to był? Nikt już go nie pamięta, dlaczego? Bo zmarł! Była afera przez kilka dni, a potem wszyscy o nim zapomnieli i „życie internetowe” toczyło się dalej.