Takie moje usposobienie…

Hej…!

Nie będę już obiecywać, że „będę prowadziła bloga bez przerwy, wrócę do stałego tempa!” bo tak nie będzie. Jestem leniem jakiego świat nie widział i po prostu zapominam o takim wynalazku jak komputer. Blog jest prowadzony w kratkę. Przerwy po pół roku, ale wracam ciągle, przypominam sobie i piszę. Raz na przysłowiowy „ruski rok”, ale coś się jednak pojawia. Cud…! (Boga nie ma, ha!). Może ustalę to tak, że gdy sobie przypomnę o blogu, napiszę kilka krótszych postów i zaplanuję , aby pojawiały się co dwa dni. Tak. Chyba tak będzie wygodniej dla mnie i dla was. Was? Nikt mnie nie czyta! No chyba, że ktoś, chce więcej czytelników i się reklamuje gdzie popadnie :D Było kilku takich delikwentów. Dobrze, dotrzymam umowy i już kończę tego posta, aby napisać kolejnego! Bye!

Czas najwyższy rozpocząć jakieś zmiany.

 

Jak Changesuż można zauważyć na blogu zaszły zmiany wizualne wyglądu całego bloga. Nie jest to najpiękniejsze i najefektowniejsze, ale mi zależało na przejrzystości i tego, aby szablon i kolory nie górowały nad treściami postów. W blogu wygląd wizualny schodzi na drugi plan, ale drugi plan oczywiście też jest bardzo ważne. Jeśli chodzi o czytanie, tło musi być ciemne, aby oczy nie męczyły się jaskrawymi kolorami lub, aby czytelnik wchodząc na stronę nie dostał epilepsji, nie tego nikt nie chce. Tak więc blog będzie podlegał bez przerwy zmianom pod względem wyglądu, jak i stylu pisania postów lub stron. Ważne są również zdjęcia w postach, ponieważ bez potrzeby czytania całej treści można ogółem się dowiedzieć na jaki temat jest dany post. Stare wpisy nie będą edytowane, ponieważ nie chcę naruszać „przeszłości bloga”, będzie to dla mnie sentymentalna pamiątka z czasów kiedy jeszcze chodziłam do szkoły podstawowej. Tak więc to będzie już wszystko, a przynajmniej mam taką nadzieję. Bye!

~Patrycja c: