Takie moje usposobienie…

Hej…!

Nie będę już obiecywać, że „będę prowadziła bloga bez przerwy, wrócę do stałego tempa!” bo tak nie będzie. Jestem leniem jakiego świat nie widział i po prostu zapominam o takim wynalazku jak komputer. Blog jest prowadzony w kratkę. Przerwy po pół roku, ale wracam ciągle, przypominam sobie i piszę. Raz na przysłowiowy „ruski rok”, ale coś się jednak pojawia. Cud…! (Boga nie ma, ha!). Może ustalę to tak, że gdy sobie przypomnę o blogu, napiszę kilka krótszych postów i zaplanuję , aby pojawiały się co dwa dni. Tak. Chyba tak będzie wygodniej dla mnie i dla was. Was? Nikt mnie nie czyta! No chyba, że ktoś, chce więcej czytelników i się reklamuje gdzie popadnie :D Było kilku takich delikwentów. Dobrze, dotrzymam umowy i już kończę tego posta, aby napisać kolejnego! Bye!