Wszyscy piszczeliśmy z przera… z obrzydzenia.

Hej! Widzę, że coś ruszyło bo otrzymałam 3 komentarze ;) Chwała wam za to ;D Widać interesują was gry… The Sims 3 i mówicie, że też gracie, cieszę się i widzę iż mamy wspólne zainteresowanie. No w końcu muszę nawiązać z wami kontakt, podsuwajcie mi jakieś tematy do obgadania, gry w jakie gracie, islamizacja Europy (?). Mogę nawet pomóc, w niektórych problemach… nie wiem w jakich, ale zawsze coś się wymyśli :P Coś innego, coś z życia. Wyszłam gdzieś o 19 na miasto z przyjaciółmi i poszliśmy gdzieś na plac pogadać i w ogóle trochę pochodzić, ale przeszkadzały nam w tym… Pszczoły… i inne wszelakie robale latające. Wszyscy piszczeliśmy z przera… z obrzydzenia oczywiście. Nawet chłopacy wrzeszczeli jak dziewczynki. Jeden nie wiem czy był szalony czy obleśny, ale w pewnym sensie nas ratował, ponieważ własnymi rękami łapał te owady i je zabijał, fuu. Gdy razem z moją najlepszą przyjaciółką, starszą ode mnie Magdą wracałyśmy do mojego domu (ona mnie odprowadzała) słyszałyśmy jak za nami reszta grupy wrzeszczała wniebogłosy :D Teraz latem już tak będzie w moim mieście. Najpóźniej w domu o 21, albo będziesz pożądlony, albo cały spocony od uciekania. Jakoś okropnie się na nas ludzi uwzięły te owady, no nie? Ok, ja się żegnam, pa ;)