To zauroczenie, czy już miłość?

Jak wszystkim wiadomo, miłość jest bardzo skomplikowanym i zawiłym tematem. Nikt nie jest tak naprawdę pewny jak ona działa. Często może nam się wydawać, ze udało się rozgryźć tę zagadkę, ale prawda jest taka, że odpowiedzi są różne- zależnie od osoby. Niektórzy doszukują się logicznego wyjaśnienia w nauce; psychologii, a inni polegają na swoim sercu, tzw. wpływie chwili. Nie jestem dość doświadczona w tych sprawach, więc powinnam być ostatnią osobą, doradzającą cokolwiek w tym temacie, ale zawsze mogę się posłużyć językiem nauki. Dlatego pozwolę sobie przytoczyć wypowiedź anonima:

a7dc98f50f447acfd71eda0Zauroczenie wiąże się z poczuciem niepewności; jesteście podekscytowani i pełni zapału, ale nie jesteście naprawdę szczęśliwi; dręczą was wątpliwości, pytania bez odpowiedzi; pewne niedopowiedzenia na temat partnera, które być może mogłyby zniszczyć wasze marzenia o wspólnym życiu.

Miłość daje wam siłę, pozwala zapomnieć o sobie i stać się podporą dla ukochanej osoby. Nawet gdy nie jesteście 

razem, świadomość, że jest gdzieś ta druga osoba, sprawia, że robi się wam ciepło na sercu; największe odległości nie są w stanie was rozdzielić. Chcecie być zawsze blisko, ale nawet gdy to niemożliwe, wiecie, że miłość, która was łączy, pozwoli wam przetrwać.

Zauroczenie każe wam pobrać się tu i teraz; nie możecie czekać, ryzykując utratę tego związku. Miłość nakazuje cierpliwość, pozwala zachować spokój, wasz związek jest trwały i bezpieczny; możecie bez pośpiechu planować przyszłość. Zauroczenie ma w sobie dawkę seksualnej namiętności; jeśli będziecie ze sobą zupełni szczerzy, przyznacie, że trudno jest wam spędzić razem wieczór, gdy wiecie, że tym razem nie dojdzie do zbliżenia.

Miłość jest dojrzalszą formą przyjaźni; zanim zostaniecie kochankami, musicie się stać przyjaciółmi. W zauroczeniu brakuje wiary w drugiego człowieka; gdy jesteście daleko od siebie, miewacie fantazje o zdradzie; czasem nawet zdarza się wam sprawdzić, jak to jest. Miłość oznacza zaufanie; czujecie spokój i pewność i oboje wiecie, że nic nie jest w stanie wam zagrozić. Partner czuje to zaufanie i stara się jeszcze bardziej na nie zasłużyć.

Zauroczenie może was pchnąć do rzeczy, których potem będziecie żałować, miłość nigdy.

Miłość uskrzydla. Uwzniośla spojrzenia i myśli; sprawia, że stajecie się lepszymi ludźmi.

C__Data_Users_DefApps_AppData_INTERNETEXPLORER_Temp_SavedImages_akakak

Możliwe jest, że po przeczytaniu tego, jesteś w stanie odpowiedzieć na pytanie typu: „Czym jest miłość?”, „Czym jest zauroczenie?”, „Czym się one różnią?”. Teoria potrafi być bardzo mylna. Teraz należy się zastanowić, czy cechy tych określeń pasują do sytuacji, które przytrafiły się Tobie lub komuś bliskiemu- elementy nie zawsze układają się tak jak powinny. Nawet jeśli wydaję Ci się, że wszystko pasuje do siebie jak puzzle, tak nie jest. Uwzględnij Twoją drugą połówkę i ich uczucia- prawdziwe uczucia. Czasem staramy się okłamać swoje serce, nawet nieświadomie. Robimy to zarówno w jedną, jak i drugą stronę- wmawiamy sobie, że to miłość, choć tak nie jest lub odrzucamy swoje prawdziwe uczucia i uznajemy to jako zauroczenie. Na ten temat można pisać latami, ale nikt nie znajdzie odpowiedzi- wróciliśmy do punktu wyjścia. To smutne, ale szczere. Mogę tylko poradzić, że nigdy nie wolno robić czegoś wbrew swojej woli lub coś czego normalnie by się nie zrobiło. Rada typu: „Kieruj się głosem serca.” jest tandetna, ale niezwykle uniwersalna. Nigdy nie powinno się spieszyć z miłością. Nie szukaj jej na siłę; pozwól, aby z Twoją lekką pomocą, to on Cię znalazła. Nie zraź się jeśli ktoś złamie Ci serce- to bolesne poświęcenia w drodze do Twojej prawdziwej bratniej duszy dla Ciebie jak i dla osoby, z którą się rozstałaś lub rozstałeś. Jeśli było to tylko zauroczenie, przejdzie ono z biegiem czasu. Gdy chcesz pożegnać się z miłością, rób to odważnie. Możesz płakać, krzyczeć, cierpieć otwarcie, ale nigdy, nigdy- nie ukrywaj urazy i bólu w sobie. Zacznie Cię to powoli doprowadzać do depresji lub urazu. Jeśli nie będziesz w stanie zapomnieć o przeszłej miłości- nie zapominaj. Żyj z wiedzą posiadania kiedyś tej osoby, nawet jeśli Cię skrzywdziła. Udowodnij, że potrafisz odnieść szczęście większe niż przy ich boku. Zarezerwuj dla tej pamięci mały skrawek serca. Treasure it.

Bye~

Czy przyjaźń damsko-męska jest możliwa?

Wielu z nas miało jakiekolwiek styczności z romansem. Nawet jeśli nie przeżyło się go na własnej skórze, mogło się go zaobserwować w swoim otoczeniu. Oglądaliście pewnie jakikolwiek film romantyczny, czytaliście książkę o tym temacie lub po prostu było się tzw. „trzecim kołem” w grupie przyjaciół, która wkroczyła w magiczny świat miłosny. Można więc podsumować, że jeśli nie chciało się brać udział w romansie, i tak się w nim uczestniczyło podświadomie. Czy spotkaliście się kiedykolwiek ze stwierdzeniem, że istnieją przyjaciele o dwóch, różnych płciach? Zapewne tak. Zastanów się więc teraz, ile było mężczyzn, a ile kobiet, które popierało to stwierdzenie. Szokujące jest to, ponieważ duża ilość osób płci pięknej nie przyjaźni się z drugą połówką, a umieszcza go w niepopularnym „friend-zonie”. Możecie sobie wyobrazić jak wiele mężczyzn cierpi w „przyjaźni” damsko-męskiej.

Ale proszę się nie niepokoić. To, że wiele osób się tak zachowuje, nie oznacza, że jest to niemożliwe. Przyjaźń w tym przypadku jest czymś bardziej skomplikowanym niż ta pośród współlokatorek w akademiku lub „psiapsiółek” od dzieciństwa. Każdy wie na czym polega bycie przyjacielem, ale w tej sytuacji należy również brać pod uwagę aspekt zainteresowania seksualnego mężczyzny (tak, właśnie do powiedziałam! „Get over it!”). Jego instynktem jest postrzeganie kobiety jako atrakcyjną. W takiej przyjaźni jest to ryzykowne. Bardzo. Taka osoba może wiedzieć, że postrzeganie swojej przyjaciółki jako potencjalną partnerkę jest gwoździem do trumny ich przyjaźni, ale to jest czymś nad czym żaden człowiek nie jest w stanie zapanować bez doprowadzenia się do stanu depresji.

Mogę podać na swoim przykładzie. Posiadam przyjaciela, który jest da mnie bardzo bliski. Był moim chłopakiem, ale udało nam się dogadać, a teraz ufamy sobie jak nikomu innemu. I nie zamierzamy znów do siebie wracać w ten sposób. Jest to dość zawiła opowieść jak na ten przykład, ale udowadnia, że mimo tego, że próbowaliśmy, uznaliśmy, że dla nas najlepszym przystankiem jest przyjaźń. Inaczej czulibyśmy się trochę jakbyśmy umawiali się z rodzeństwem.

W tych czasach pod uwagę należy brać również przyjaźnie homoseksualne, o tej samej płci. Niestety na ten temat się nie wypowiem. Nie miałam styczności z żadnym przypadkiem więc nie mam prawa się wypowiadać. Musze jednak przyznać, że jestem bardzo ciekawa tych relacji. Jeśli znacie jakieś historie na te tematy to z chęcią poczytam i odpowiem.

Bye~