Typowy wakacyjny dzień.

Hejoo ;3

Dziś przełamałam się i pobawiłam się z moim pieskiem!! :D No, to znaczy wyciągnęła mnie kuzynka, ale co tam ;P Aby trochę schłodzić Sonię (mojego psa) włączyłyśmy zraszacz trawnikowy i zaczęłam wołać Sonię tak żeby podeszła jak najbliżej strumieni wody. Niestety ja bardziej się zmoczyłam niż mój pies, ale przy najmniej nie było mi tak gorąco przez jakiś czas :D Miałam z kuzynką wyprowadzić Sonię na spacer, ale (kuzynka) zaczęła coś mamrotać, o tym, że pies jest nienauczony chodzić na smyczy, i że boi się xD No w sumie ja też bym się bała tego psiska :D Niby nie taka duża, ale jednak ciągnie jak wilczur :P Po za tym, że wyszłam pobawić się z pieskiem to jeszcze moja siostra wróciła i oczywiście tak jak przepowiedział Wróżbita Maciej od razu usiadła przed komputerem, a mnie zgoniła jak gdyby nigdy nic X,x W dodatku ta wredota mi nic nie kupiła!! ;D

Szkoda, że ja nigdzie nie pojadę na wakacje ;c A wy gdzieś jedziecie? Jak tak to gdzie? Piszcie w komentarzach, ja się żegnam, pa ;**